Posty

Gdzie skarb twój?

Obraz
Z niecierpliwością i ogromną ciekawością czekałam na najnowszą powieść Krystyny Mirek Tam, gdzie serce twoje. Bo znów pewnie piękna historia o miłości, bursztyny, morze, dziewczyna… Albo jak zwykle zaskoczenie. I nie zawiodłam się. Książka bardzo mnie zaskoczyła. Pozytywnie.
Laura poświęciła wszystko dla swojego małżeństwa. Stała się mistrzynią kompromisu, w końcu z roku na rok miała mniej do powiedzenia. Aż pewnego dnia o czwartej nad ranem coś w niej pękło. Rzuciła wszystko i udała się w podróż na drugi koniec Polski, nad morze, by odzyskać swoje serce.
Albert dawno temu znalazł prawdziwy skarb. Wyłowił z morza wyjątkowe złoże bursztynu. Z nikim się nie podzielił, ukrył je głęboko. Podobnie zamknął swoje serce. U schyłku życia postanowił naprawić wyrządzone krzywdy. Szybko jednak przekonał się, że to nie takie proste.
Co łączy tych dwoje? Pozornie nic. Pochodzą z dwóch różnych światów, mają inne problemy, swoje priorytety. Inne oczekiwania od życia, świata. Za to oboje potrzebują upora…

Z tobą i bez ciebie

Obraz
Taki podtytuł znajduje się na najnowszej książce Nataszy Sochy "Niemiłość". Muszę przyznać, że długo się zastanawiałam, zanim zdecydowałam się sięgnąć po tę lekturę. Przeczytałam większość opinii w sieci, kilka recenzji i pomyślałam, że czas wyrobić sobie własną opinię :)

Cecylia i Wiktor marzą o rozwodzie, choć jeszcze żadne z nich nie powiedziało tego na głos. Ona chce wolności, on spotyka się ze swoją studentką. Wszystko zmienia wypadek samochodowy Cecylii, przez który staje się ona unieruchomiona na jakiś czas. Teraz mąż poczuwa się do obowiązku zajmowania się żoną, a ona nie ukrywa, że potrzebuje jego wsparcia. W tym miejscu zaczyna się historia.

Autorkę znałam z ulubionej przeze mnie książki pt. "Maminsynek". Przeczytałam również "Hormonię" i "Mgły Toskanii". Spodziewałam się więc, że będzie ciekawie. Zastanawiałam się tylko, co jeszcze można wymyślić na temat kryzysu w małżeństwie, rozterek, wyborów, decyzji. Otóż można. Autorka udowodnił…

Inna przeszłość...

Obraz
Jakiś czas temu sięgnęłam po książkę Anny Sakowicz "Na dnie duszy". Twórczość autorki była mi znana dość pobieżnie, lecz
z tego, co zapamiętałam, była to przyjemna literatura z wątkami romantycznymi, ale i dotykająca poważnych dylematów życiowych (np. "Już nie uciekam"). 
Kiedy przeczytałam opis "Na dnie duszy", zainteresowałam się, zaciekawiła mnie historia trzech pokoleń kobiet, każdej w innych czasach. Napisane było, że Rozalia, Donata i Inga mają swoje przeżycia, swoje wspomnienia i również swoje interpretacje tych wydarzeń. Zabrzmiało intrygująco.
To, co jednak znalazłam, przeszło moje oczekiwania, in plus oczywiście. Nie jest to zwyczajna historyjka o miłości, gdzie każda bohaterka ma inną sukienkę (bo żyje w innych czasach), a poza tym znajduje ukochanego i rodzi dzieci. To bardzo głęboka opowieść, mocno osadzona w konkretnych realiach, idealnie ukazująca psychikę każdej z bohaterek, jej przeżycia, jej oczekiwania i to, jak bardzo nasze wspomnieni…

Walentynkowa miłość

Obraz
Walentynki to święto, które wzbudza różnorakie uczucia, jedni czekają na kartki, prezenty, chodzą na romantyczne kolacje, po prostu świętują. Inni wręcz przeciwnie, krzyczą, że to komercja, że nie będą obchodzić amerykańskiego święta ani wręczać kiczowatych serduszek.
Główna bohaterka  "Miłości z błękitnego nieba" Angelika Niemirska jest chłodną, ułożoną kobietą i skupioną wyłącznie na jednym zadaniu: podpisaniu umowy w imieniu swojego niemieckiego szefa z krakowską firmą informatyczną. Jak można się spodziewać, po drugiej stronie umowy ma złożyć swój podpis właściciel tejże firmy, Daniel Jakubowski, niepoprawny uwodziciel, a przy tym sympatyczny człowiek. Jednak Angelika nie jest zwyczajną dziewczyną, która piastuje dobre stanowisko, dysponuje niemałą gotówką i mieszka w luksusowym hotelu. To kobieta, która kiedyś, dawno temu, wyjechała z Krakowa w niezbyt dobrych okolicznościach, i to romantyczne miasto ewidentnie źle jej się kojarzy.
Czy uda im się porozumienie, czy pozna…

Przyjaźń ponad wszystko

Obraz
Każdy z nas ma swoich przyjaciół. Zazwyczaj niewielu, bo tacy podobno są najprawdziwsi, ale bywa, że lubimy otaczać się sporą grupą, bywać w wielu miejscach, mieć rozległe kontakty.
Zaciekawiła mnie okładka książki "Królowa gwiazd" Agnieszki Walczak-Chojeckiej. Pomyślałam, lekka historia, najwyraźniej po sadze bałkańskiej autorka chciała może trochę odpocząć i napisała coś delikatniejszego, takiego na jeden wieczór.
Nic bardziej mylnego. Owszem, nie jest to historia o wojnie, o śmierci i ciężkich czasach, lecz mimo tego ma bardzo wyraźne tło, jest mocno osadzona w realiach i pięknie poprzeplatana z historią.
Autorka zabiera nas na Maltę. Cztery przyjaciółki, których życie nie przypomina kolorowego obrazka, postanawiają zawalczyć o jedną rolę. Zamierzają to zrobić podczas festiwalu filmowego na Malcie. Próbują przeniknąć do świata europejskich reżyserów, a zwłaszcza jednego, Zorana Mrvicia, pochodzącego z Serbii.
Mimo że teoretycznie na tym polega intryga, nie sposób nie polu…

Na dobry początek "Tylko jeden wieczór"

Obraz
Na zewnątrz wciąż zima, niektórzy tęsknią do wiosny, a może przed nimi dopiero ferie? Zanim jednak przyjdzie nam cieszyć się śpiewem skowronka, można w zimowe popołudnie jeszcze raz zanurzyć się w świątecznej opowieści. Napisano już na ten temat wiele, ale ta pozycja jest moim zdaniem zupełnie inna. A mianowicie:

Znana aktorka Amelia Diamond ma wszystko. Urodę, sławę, przepiękne złote włosy, kochającego męża, dom i wspaniałe dzieci. Zbudowała takie życie od zera. Wyszła z dna, by wspiąć się na sam szczyt.
Święta to dla niej piękny i ważny rodzinny czas, opowiada o tym w każdym wywiadzie. W tym roku wyjątkowo będzie mieć na kolacji wigilijnej nieplanowanego gościa. Z powodu nagłej śmierci siostry musi przyjąć jej córkę.
To tylko jeden wieczór – wydaje jej się. – Jakże prosta sprawa. Ale to nieprawda. Amelia ma bowiem tylko jedną, ale za to wielką tajemnicę. W zwykłe dni łatwo ją ukrywa, nikt się nie domyśla, ale w święta może się to okazać nie lada wyzwaniem. Czy życie zbudowane na kła…

W czym rzecz...

Kiedy czytamy jakąś historię, czasem lubimy ją schować dla siebie, ukryć gdzieś głęboko, zapamiętać na zawsze, niemalże stać jej częścią, o której nikt nie wie.
Jednak tylko czasem :)

Zazwyczaj chcemy podzielić się swoimi wrażeniami, emocjami, a także lubimy, by każdy zobaczył i poczuł to samo. By nas zrozumiał. Tak jak autor, który musi mieć czytelnika, tak czytelnik powinien mieć współczytelnika. Bo razem jest zawsze raźniej.

Dlatego będę dzielić się w tym miejscu moimi odczuciami, które pojawiają się przed, w trakcie i po przeczytaniu powieści (przeważnie obyczajowych). Pierwsza recenzja już wkrótce.